Bogaty jest taki człowiek,
dla którego świat jest
nieustannym odkrywaniem.

(Georges Duhamel)

Strona główna
Harmonogram
Aktualne propozycje
Stałe propozycje
Grupy
Z życia ROZWIJALNI
Nasi partnerzy
Dla dzieci

 

 

 

 

 

 ROZWIJALNIA
Dom Twórczego Życia
ul. J. Chełmońskiego 30
51-630 Wrocław
 
 zobacz nas na mapie 
 e-mail: info@rozwijalnia.pl 
 tel. 0-71 348-60-30 
Nie sięgniesz gwiazd, trzymając się kurczowo płotu!

Nie zawsze mamy odwagę i potrafimy wprowadzić w życie to, co dla nas ważne. Przeszkadzają nam w tym uprzedzenia, bariery, to że opatrzono nas kiedyś etykietami typu „Głupia jesteś!” albo „Ty leniwy grubasie!”. Potrafimy nawet sabotować własne działania zmierzające do osiągnięcia celu, który sami sobie postawiliśmy. Absurd? Raczej autodestrukcja.

Takie właśnie myśli, odczucia i zachowania były tematem warsztatu, który w sobotę 17 stycznia od 10.00 do 15.00 poprowadziła Mariola Stadler-Białek.  (Ze względu na duże zainteresowanie następna jego edycja odbyła się 14 lutego 2009 r.)

Inspiracją do przygotowania tego warsztatu były poruszające odkrycia uczestniczek zajęć poświęconych realizacji marzeń.

Teraz wpierając się nawzajem w grupie, ruszyliśmy tropem własnych wewnętrznych ograniczeń – posłużył nam do tego specjalnie opracowany zestaw ćwiczeń. A gdy już odkryliśmy, co nas hamuje w dążeniu do celu, uczyliśmy się, jak zwolnić te hamulce i nareszcie ruszyć śmiało do przodu!

 



Mariola Stadler-Białek

Jest pedagogiem, trenerką Polskiego Towarzystwa Psychologicznego. Ukończyła Szkołę Pomagania Rodzinie. Ma doświadczenie zarówno w pracy warsztatowej, prowadzeniu grup spotkaniowych i terapeutycznych, jak i kontaktach indywidualnych. Wybrała pracę z rodzinami i parami. Współpracuje z dr Preeti Agrawal i z Dojrzewalnią Róż.



KOLORY UCZUĆ
wiersze stworzone przez uczestniczki warsztatów

BEZSILNOŚĆ 

Ma kolor szaro-czarny
i nieciekawy wygląd.
Smakuje gorzko
i zatyka.
Dźwięk wydaje przeraźliwy. 
Pachnie zgrozą.
Prosić o pomoc? Płaczę, krzyczę!
Czy ktoś usłyszy?

ROZCZAROWANIE 

Przed oczyma intensywna czerwień.
Trujący smak rozczarowania. 
I tłucze się po głowie
niczym bębny afrykańskie:
Roz-cza-ro-wa-nie.
Roz-cza-ro-wa-nie. 

Pachnie mokradłem,
oślizgłe i brzydkie.
Uciec stąd jak najdalej!
Biegnę co tchu. 

ZŁOŚĆ I 

Metaliczny zapach błyskawic
- to burza dudni.
Czerwień krwi,
w ustach cierpki smak,
coś popycha do samozniszczenia.
Gdzieś z trzewi słyszę: NIE! 

ZŁOŚĆ II 

Czerwieni się i zgrzyta
ośliniona gorycz.
W dusznym powietrzu
miota się, jak ja,
krzycząc i rzucając przedmiotami
na oślep. 

ZŁOŚĆ III 

Metaliczny smak
i dźwięk żelaza.
Z zaciśniętymi ustami
zadaje ciosy.
Krwią pachnie wokół. 

ZŁOŚĆ IV 

Cierpki, gorzki smak.
Olbrzymia kula
dźwiękiem dzwonu
rozsadza czaszkę.
Strzeż się wybuchu! 

ODRZUCENIE 

Dźwięczy w uszach nieznośnie
jak pocieranie styropianu o szkło.
Potężny mur
nagle wyrasta tuż przede mną
i sprawia, że się kurczę. 

SMUTEK 

Wspomnienie nieba
macha białą chustką na pożegnanie.
Łzy są jak kwaśny deszcz,
co żłobi pod oczami cienie,
a w sercu – pustkę. 

TĘSKNOTA 

Ma kolor złotobeżowy,
i jest smakowaniem chleba.
Niebo przebija niczym ptak,
co to pofrunął ku obietnic brzegom.
A teraz słyszy w szumie drzew
tam-tamy:
Gdzie twoje gniazdo?
Tam.Tam korzenie.

 

 

Poleć tę stronę zainteresowanym
Moje konto