Bogaty jest taki człowiek,
dla którego świat jest
nieustannym odkrywaniem.

(Georges Duhamel)

Strona główna
Harmonogram
Aktualne propozycje
Stałe propozycje
Grupy
Z życia ROZWIJALNI
Nasi partnerzy
Dla dzieci

 

 

 

 

 

 ROZWIJALNIA
Dom Twórczego Życia
ul. J. Chełmońskiego 30
51-630 Wrocław
 
 zobacz nas na mapie 
 e-mail: info@rozwijalnia.pl 
 tel. 0-71 348-60-30 

WACHLARZ MOICH UCZUĆ, EMOCJI

           Tym razem Marta Grabowska, znana z prowadzenia warsztatów choreoterapeutycznych, m.in. w ROZWIJALNI, przygotowała autorski warsztat rozwoju osobistego WACHLARZ MOICH UCZUĆ EMOCJI, będący połączeniem warsztatu psychologicznego, po części prowadzonego metodami pracy systemowej, i pracy z ciałem. Zatem 21 maja 2011 r. od godz. 15.30 do 19.30 mieliśmy okazję przyglądać się  wspólnie emocjom, uczuciom, jakie towarzyszą nam w życiu. Ważne jest przy tym założenie, że nie ma uczuć złych i dobrych, aprobowanych i niechcianych. Każde z naszych uczuć ma sens. Każde zaistniało po to, aby przekazać nam ważną informację, np. „Jesteś kochany/kochana...” lub „Twoje granice zostały przekroczone! ”  lub „Straciłaś/Straciłeś coś ważnego”. 

 Tak więc, zapytamy nasze uczucia, co chcą nam zakomunikować, zastanowimy się, jakie miejsce zajmują w naszym życiu i co to dla nas oznacza.

 

Nasze ciało zawsze reaguje na uczucia, emocje. Zatem świadomość własnego ciała oznacza świadomość własnych uczuć, emocji. Nadwrażliwość danego narządu (np. żołądka, jelita), bolesność (np. głowy), zesztywnienie, napięcie, blokada mięśniowa (np. karku, miednicy, czy gardła) są reakcjami na bolesne doświadczenia lub też niedopuszczanie emocji, powściąganie uczuć. Przyjęcie tego do wiadomości to ważny krok w kierunku świadomego uwolnienia, rozluźnienia. Daje poczucie sprawstwa i mocy.

 

Nad tym pracowaliśmy poprzez:

  • uświadomienie – jestem świadoma swoich uczuć;
  • przyjęcie – przyjmuję je, nie zakładam masek, nie chowam się, nie uciekam, nie okłamuję siebie i innych;
  • uwolnienie – uwalniam się, od tego, co mi niepotrzebne, co zabiera moją energię i siłę;
  • czerpanie – jestem świadoma, wolna, więc czerpię garściami z życia. 

To kolejne kroki do szczęśliwego i świadomego życia.

 

Energia, która jest uwalniana, gdy wykonujemy te kroki, jest czystym, głębokim, poruszającym stanem ISTNIENIA. Stanem, który sprawia, że czujemy sens życia. To my sami nim jesteśmy.

 

 

Marta Grabowska – psychoterapeutka i choreoterapeutka (terapeutka tańcem) w końcowej fazie certyfikacji przez Polskie Stowarzyszenie Choreoterapii w Poznaniu. Ukończyła m.in. 216-godzinny kurs instruktorski metody „Improwizacja Tańca i Symbolika Ciała” dr D. Kapperta i wiele innych szkoleń.

Prowadzi terapię indywidualną, zajmuje się też terapią par, rodzin, grup.Pracuje pod stałą superwizją Wielkopolskiego Towarzystwa Terapii Systemowej.

Od kilku lat prowadzi warsztaty, treningi, szkolenia rozwoju osobistego.

 



KOLORY UCZUĆ
wiersze stworzone przez uczestniczki warsztatów

BEZSILNOŚĆ 

Ma kolor szaro-czarny
i nieciekawy wygląd.
Smakuje gorzko
i zatyka.
Dźwięk wydaje przeraźliwy. 
Pachnie zgrozą.
Prosić o pomoc? Płaczę, krzyczę!
Czy ktoś usłyszy?

ROZCZAROWANIE 

Przed oczyma intensywna czerwień.
Trujący smak rozczarowania. 
I tłucze się po głowie
niczym bębny afrykańskie:
Roz-cza-ro-wa-nie.
Roz-cza-ro-wa-nie. 

Pachnie mokradłem,
oślizgłe i brzydkie.
Uciec stąd jak najdalej!
Biegnę co tchu. 

ZŁOŚĆ I 

Metaliczny zapach błyskawic
- to burza dudni.
Czerwień krwi,
w ustach cierpki smak,
coś popycha do samozniszczenia.
Gdzieś z trzewi słyszę: NIE! 

ZŁOŚĆ II 

Czerwieni się i zgrzyta
ośliniona gorycz.
W dusznym powietrzu
miota się, jak ja,
krzycząc i rzucając przedmiotami
na oślep. 

ZŁOŚĆ III 

Metaliczny smak
i dźwięk żelaza.
Z zaciśniętymi ustami
zadaje ciosy.
Krwią pachnie wokół. 

ZŁOŚĆ IV 

Cierpki, gorzki smak.
Olbrzymia kula
dźwiękiem dzwonu
rozsadza czaszkę.
Strzeż się wybuchu! 

ODRZUCENIE 

Dźwięczy w uszach nieznośnie
jak pocieranie styropianu o szkło.
Potężny mur
nagle wyrasta tuż przede mną
i sprawia, że się kurczę. 

SMUTEK 

Wspomnienie nieba
macha białą chustką na pożegnanie.
Łzy są jak kwaśny deszcz,
co żłobi pod oczami cienie,
a w sercu – pustkę. 

TĘSKNOTA 

Ma kolor złotobeżowy,
i jest smakowaniem chleba.
Niebo przebija niczym ptak,
co to pofrunął ku obietnic brzegom.
A teraz słyszy w szumie drzew
tam-tamy:
Gdzie twoje gniazdo?
Tam.Tam korzenie.

 

 

Poleć tę stronę zainteresowanym
Moje konto