Bogaty jest taki człowiek,
dla którego świat jest
nieustannym odkrywaniem.

(Georges Duhamel)

Strona główna
Harmonogram
Aktualne propozycje
Stałe propozycje
Grupy
Z życia ROZWIJALNI
Nasi partnerzy
Dla dzieci

 

 

 

 

 

 ROZWIJALNIA
Dom Twórczego Życia
ul. J. Chełmońskiego 30
51-630 Wrocław
 
 zobacz nas na mapie 
 e-mail: info@rozwijalnia.pl 
 tel. 0-71 348-60-30 

MOJE UCZUCIA - MOJE ŻYCIE

W jaki sposób zaprzyjaźnić się ze swoimi uczuciami ?

Co robić, by przemijały w sposób naturalny? Jak sprawić, aby informacje, przynoszone przez te uczucia, były dla nas jasne i czytelne?

Te tematy były poruszane w sobotę 30 lipca 2011 r. podczas warsztatu rozwoju osobistego MOJE UCZUCIA - MOJE ŻYCIE. Poprowadziła go Marta Grabowska, znana bywalcom ROZWIJALNI przede wszystkim z prowadzenia warsztatów choreoterapii. Warsztat był prowadzony m.in. metodami pracy systemowej (ustawienie, metafora, rysunek) z wykorzystaniem elementów pracy z ciałem (ruchu, tańca, relaksacji, ćwiczeń pogłębiających świadomość ciała).

Marta Grabowska – psychoterapeutka i choreoterapeutka (terapeutka tańcem) po certyfikacji przez Polskie Stowarzyszenie Choreoterapii w Poznaniu. Ukończyła m.in. 216-godzinny kurs instruktorski metody „Improwizacja Tańca i Symbolika Ciała” dr D. Kapperta i wiele innych szkoleń.

Prowadzi terapię indywidualną, zajmuje się też terapią par, rodzin, grup.Pracuje pod stałą superwizją Wielkopolskiego Towarzystwa Terapii Systemowej.

Od kilku lat prowadzi warsztaty, treningi, szkolenia rozwoju osobistego.



KOLORY UCZUĆ
wiersze stworzone przez uczestniczki warsztatów

BEZSILNOŚĆ 

Ma kolor szaro-czarny
i nieciekawy wygląd.
Smakuje gorzko
i zatyka.
Dźwięk wydaje przeraźliwy. 
Pachnie zgrozą.
Prosić o pomoc? Płaczę, krzyczę!
Czy ktoś usłyszy?

ROZCZAROWANIE 

Przed oczyma intensywna czerwień.
Trujący smak rozczarowania. 
I tłucze się po głowie
niczym bębny afrykańskie:
Roz-cza-ro-wa-nie.
Roz-cza-ro-wa-nie. 

Pachnie mokradłem,
oślizgłe i brzydkie.
Uciec stąd jak najdalej!
Biegnę co tchu. 

ZŁOŚĆ I 

Metaliczny zapach błyskawic
- to burza dudni.
Czerwień krwi,
w ustach cierpki smak,
coś popycha do samozniszczenia.
Gdzieś z trzewi słyszę: NIE! 

ZŁOŚĆ II 

Czerwieni się i zgrzyta
ośliniona gorycz.
W dusznym powietrzu
miota się, jak ja,
krzycząc i rzucając przedmiotami
na oślep. 

ZŁOŚĆ III 

Metaliczny smak
i dźwięk żelaza.
Z zaciśniętymi ustami
zadaje ciosy.
Krwią pachnie wokół. 

ZŁOŚĆ IV 

Cierpki, gorzki smak.
Olbrzymia kula
dźwiękiem dzwonu
rozsadza czaszkę.
Strzeż się wybuchu! 

ODRZUCENIE 

Dźwięczy w uszach nieznośnie
jak pocieranie styropianu o szkło.
Potężny mur
nagle wyrasta tuż przede mną
i sprawia, że się kurczę. 

SMUTEK 

Wspomnienie nieba
macha białą chustką na pożegnanie.
Łzy są jak kwaśny deszcz,
co żłobi pod oczami cienie,
a w sercu – pustkę. 

TĘSKNOTA 

Ma kolor złotobeżowy,
i jest smakowaniem chleba.
Niebo przebija niczym ptak,
co to pofrunął ku obietnic brzegom.
A teraz słyszy w szumie drzew
tam-tamy:
Gdzie twoje gniazdo?
Tam.Tam korzenie.

 

 

Poleć tę stronę zainteresowanym
Moje konto