Bogaty jest taki człowiek,
dla którego świat jest
nieustannym odkrywaniem.

(Georges Duhamel)

Strona główna
Harmonogram
Aktualne propozycje
Stałe propozycje
Grupy
Z życia ROZWIJALNI
Nasi partnerzy
Dla dzieci

 

 

 

 

 

 ROZWIJALNIA
Dom Twórczego Życia
ul. J. Chełmońskiego 30
51-630 Wrocław
 
 zobacz nas na mapie 
 e-mail: info@rozwijalnia.pl 
 tel. 0-71 348-60-30 
Jesienne porządki w głowie

Maria Piegowska w ramach interaktywnego wykładu, który odbył się we wtorek 7 października 2008 r. przedstawiła pokrótce, jak działa nasz umysł. Obrazowo ukazała sytuacje, kiedy to reagujemy automatycznie i objaśniła, co sprawia, że tak się dzieje. Była sposobność do zastanowienia się, w jakich okolicznościach taki sposób reagowania się sprawdza, a kiedy sprawia, że nie jesteśmy z siebie zadowoleni.

Wyjaśniło się, dlaczego do osoby, która doświadcza trudnych przeżyć, nie docierają wówczas logiczne argumenty ani propozycje rozsądnych rozwiązań. 

Podążając tropem automatycznych myśli, dokopywaliśmy się do idei, które przeszkadzają nam żyć. Wychodziliśmy z wykładu z solennym postanowieniem przewietrzenia przekonań i ukrytych założeń. Jeśli nie namierzymy ich samodzielnie, to z pewnością pomogą nam w tym ćwiczenia podczas planowanych warsztatów.


Maria Piegowska ma fachowe przygotowanie jako trener warsztatu - jest absolwentką Szkoły Trenerów „Sieć” i członkinią Polskiego Towarzystwa Psychologicznego; wciąż pogłębia swe umiejętności; podkreśla, że ważnym punktem na jej drodze zawodowej było szkolenie w zakresie ustawień organizacyjnych i pedagogicznych metodą Berta Hellingera.




KOLORY UCZUĆ
wiersze stworzone przez uczestniczki warsztatów

BEZSILNOŚĆ 

Ma kolor szaro-czarny
i nieciekawy wygląd.
Smakuje gorzko
i zatyka.
Dźwięk wydaje przeraźliwy. 
Pachnie zgrozą.
Prosić o pomoc? Płaczę, krzyczę!
Czy ktoś usłyszy?

ROZCZAROWANIE 

Przed oczyma intensywna czerwień.
Trujący smak rozczarowania. 
I tłucze się po głowie
niczym bębny afrykańskie:
Roz-cza-ro-wa-nie.
Roz-cza-ro-wa-nie. 

Pachnie mokradłem,
oślizgłe i brzydkie.
Uciec stąd jak najdalej!
Biegnę co tchu. 

ZŁOŚĆ I 

Metaliczny zapach błyskawic
- to burza dudni.
Czerwień krwi,
w ustach cierpki smak,
coś popycha do samozniszczenia.
Gdzieś z trzewi słyszę: NIE! 

ZŁOŚĆ II 

Czerwieni się i zgrzyta
ośliniona gorycz.
W dusznym powietrzu
miota się, jak ja,
krzycząc i rzucając przedmiotami
na oślep. 

ZŁOŚĆ III 

Metaliczny smak
i dźwięk żelaza.
Z zaciśniętymi ustami
zadaje ciosy.
Krwią pachnie wokół. 

ZŁOŚĆ IV 

Cierpki, gorzki smak.
Olbrzymia kula
dźwiękiem dzwonu
rozsadza czaszkę.
Strzeż się wybuchu! 

ODRZUCENIE 

Dźwięczy w uszach nieznośnie
jak pocieranie styropianu o szkło.
Potężny mur
nagle wyrasta tuż przede mną
i sprawia, że się kurczę. 

SMUTEK 

Wspomnienie nieba
macha białą chustką na pożegnanie.
Łzy są jak kwaśny deszcz,
co żłobi pod oczami cienie,
a w sercu – pustkę. 

TĘSKNOTA 

Ma kolor złotobeżowy,
i jest smakowaniem chleba.
Niebo przebija niczym ptak,
co to pofrunął ku obietnic brzegom.
A teraz słyszy w szumie drzew
tam-tamy:
Gdzie twoje gniazdo?
Tam.Tam korzenie.

 

 

Poleć tę stronę zainteresowanym
Moje konto